poniedziałek, 4 lipca 2011

kolacja






Zostaliśmy zaproszeni do znajomych na kolację :)

Jedzenie cudowne! Najpierw "dip", później kolejna przekąska, następnie pyyyszna zupa "rybna" ( z owoców morza) zrobiona przez Beatę, a na koniec kawał  mięcha ( ja nie jadłam ze względów oczywistych xD ), warzywka i pyszne ziemniaczki z grila. Na samym końcu był deser... a ja już po przekąsce byłam najedzona.
Krewetki w sosie, polane cytrynką są całkiem snaczne :)

Niestety nie smakują mi tutaj czereśnie. Są raczej jak twardawe jabłka, smaku mają 20% tego co polskie. Za to jagody ! wielkie i pyszne :)

Wino też mi odpowiadało:) Nie piłam akurat tego ze zdjęcia, smakowałam raczej czerwone. Nie wiem jak się nazywały, wiem jedynie ile kosztowały 0.0 Drugie było z 2004 roku. "Złego wina w tym domu nie zaznasz. Mamy tylko najlepsze!"

Są tutaj bardzo śmieszne butelki plastikowe... W polsce są właściwie tylko 5l; 1,5 l ; 0.7 l ; 0.5 l... Tutaj są wszystkie kształty i każda pojemność. Niektóre butelki wyglądają jak takie krasnoludki.

Nie wiem co to za samochód, ale tata powiedział,  że jest fajny o.0

Jest godzina 10:28

Miłego dnia!
Happy 4'th of July !

all rights reserved